KSIĄŻKI

Marta Moeglich – “Śmierć i belgijska czekolada”

Już na wstępie chcę napisać, że miałam problem z tą książką. Okładka spodobała mi się, opis na niej również, ale cała książka niestety mnie wymęczyła. I powiem wam, że czytałam ją… tydzień (a doskonale wiecie, że ja jak już biorę się za książkę, to trzy godzinki i książka przeczytana). I chciałabym zaznaczyć, że książka nie jest zła, lecz widocznie nie przypadła mi aż tak do gustu… zwyczajnie było coś w niej… coś co sprawiało, że nie miałam ochoty jej czytać… I pamiętajcie, każdy z nas jest inny, każdy ma inne upodobania więc zachęcam, abyście sami przeczytali książkę.

Główną bohaterką jest Marta Kuleczka, która mieszka za granicą. Dzięki niej oraz różnym przygodom poznajemy dzielnice Belgii. Przeprowadziła się ona z jednego powodu, jakim był hejt w Internecie na jej osobę. Chciała się odciąć od wszystkiego, więc ucieczka do innego kraju była wybawieniem, ale czy na pewno?

Co prawda żyje jakoś z dnia na dzień, ale… to życie nie jest takie spokojne, jak by chciała. Pewnego dnia znajduje trupa. A może i dwóch? Z tym, że jeden z nich będzie nieco bardziej problemowy… Marta wraz z jednym członkiem ze swojej rodziny postanawiają pomóc policji i … rozpoczynają własne śledztwo. Co z tego wyniknie? To się okaże jak przeczytacie książkę, ale podpowiem wam, że… jednym z oskarżonych jest Teodor, czyli mąż głównej bohaterki.

Ciekawa jestem co wy będziecie o niej sądzić… o książce oczywiście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *