KSIĄŻKI

Katarzyna Leśniak – “Na zawsze Santorini”

Książkę przeczytałam dawno, zaraz po premierze i to w jeden dzień. Co jest już dowodem, że wciąga tak bardzo, że nie da się jej odłożyć. To naprawdę ładna, pod koniec wzruszająca książka, mówiąca o tym, że “stara miłość nie rdzewieje” oraz przypominająca, że czasami warto pójść inną drogą, nieco zaszaleć, aby odnaleźć prawdziwe szczęście.

Marta trwa w nieszczęśliwym związku. I mimo iż jest dopiero dwa lata po ślubie zaczyna rozumieć, że relacja, w której jest, jej nie sprzyja. Mąż, który miał być ideałem niestety nim nie był… Kobieta wciąż wierzy, że uda im się… wierzy, że to chwilowy kryzys, lecz to nie jest prawda… W ich małżeństwie zaczyna się coraz gorzej… Aż jeden krok… jedna rzecz, którą zrobił mąż sprawia, że za namową przyjaciółki Marta postanawia wziąć rozwód.

Zupełnie niespodziewanie, właśnie w dniu zakończenia małżeństwa kobieta otrzymuje zaproszenie na Santorini. To tam bohaterka przeżyła swoją pierwszą miłość, która wciąż jest gdzieś głęboko schowana w sercu. I teraz… nie wiadomo dlaczego w takim dniu Janis odezwał się do niej… I być może to było szalone, ale zaproszenie zostaje przyjęte. Chwile spędzone z Janisem sprawiają, że Marta zaczyna cieszyć się życiem… zaczyna czuć się kochana, potrzebna i doceniana. Ale ta sielanka nie trwa długo… Okazuje się, że mężczyzna jest śmiertelnie chory…

Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Czy choroba Janisa jest prawdziwa, a może tylko udawana? Czy były mąż pojawi się kolejny raz w życiu Marty?

Tak dużo pytań… a wszystkie odpowiedzi znajdziecie czytając książkę.

Emocje… od połowy książki jest ich wiele. I powiem wam, że styl autorki, jak dla mnie, jest tak fantastyczny, że z chęcią przeczytałabym inne jej książki. Fabuła leci wolno, ale naprawdę z każdą strona czytelnik jest bardziej ciekawy tego co będzie dalej. Podoba mi się przedstawienie bohaterów – Marty jako kobiety słabej i naiwnej oraz jej przyjaciółki – kobiety twardo stąpającej po ścieżkach życia. Janis to mężczyzna z ręka na sercu, a jego rodzice – cudowne osoby, aż chciało by się z nimi usiąść do wspólnego posiłku.

Osobiście – polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *