Paulina Świst – “Paprocany”

Miałam wielkie oczekiwania po przeczytaniu opisu książki. I teraz sama nie wiem co mam myśleć o niej. Ogólnie książka nie była zła, lecz… nie wiem czego, ale czegoś mi w niej brakowało. Mimo wszystko książkę oceniam na 8/10 i polecam na ciepłe wieczory na balkonie.

Tychy – na Komendzie wybucha afera. Okazuje się, że jeden z policjantów zgwałcił prostytutkę. Krzysztof Strzelecki był jednym z lepszych funkcjonariuszy, nieposzlakowana opinia, dobre serce – to wszystko mówi “to nie on” lecz pokrzywdzona upiera się. W związku z tym Krzysiek zostaje odesłany na urlop aż do czasu wyjaśnienia całej sprawy. Jedyną osobą, która wierzy w jego niewinność jest szef.

Niestety szef ma również kłopoty, może nie tyle bezpośrednio on lecz jego pasierbica – Pani Mecenas Zofia Bojarska. Zaginęła jej pełnoletnia bratanica -Karolina, osoba, z którą kobieta była bardzo związana i kochała jak własną córkę. Do pomocy podczas poszukiwań Karoliny zostaje poproszony Krzysztof. Czy uda im się znaleźć dziewczynę? Czy Krzysztof faktycznie zgwałcił prostytutkę? A może te dwie sprawy mają coś ze sobą wspólnego? Przeczytajcie książkę a wszystkiego się dowiecie!

Nie chcę więcej zdradzać, lecz napiszę, że relacja Zosi i Krzyśka jest bardzo swobodna. Teksty Pani Mecenas wiele razy mnie rozbawiły i pod tym względem mogę powiedzieć, że książka jest rewelacyjna. Lecz patrząc na całość.. No właśnie… Zabrakło mi tego czegoś, tego “wielkiego wow”!

Troszkę kryminału, troszkę erotyki, żartu – w książce można znaleźć chyba wszystko. Fajne jest to, że czyta się ją lekko i szybko. Lecz nie jest to książka, która zostanie w pamięci na długo.

One thought on “Paulina Świst – “Paprocany”

  • 25 maja, 2021 o 22:08
    Permalink

    Chętnie przeczytam w wolnej chwili. jestem ciekawa czy przypadnie mi do gustu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *