Maya Frost – „Klub Pana G.”

Książka obyczajowa dla dorosłych, dlaczego? Oprócz jakieś historii znajdziesz w niej mnóstwo erotyki. Czasami mam wrażenie, że zdecydowanie jest jej za dużo. Ale przecież każdy z nas ma inny gust i co innego lubi, prawda? Dodatkowo bohaterka będzie zmagała się z wyrzutami sumienia, kłamstwami, tajemnicami oraz zdradą. O czym dokładnie jest ta książka przeczytacie nieco dalej…

Milena to kobieta bardzo nieszczęśliwa w swoim małżeństwie. Nie dość, że wychowuje dwoje dzieci swojego męża Adama to dodatkowo musi ukrywać przed wszystkimi swoją pracę. Kim więc jest? Redaktorką powieści erotycznych. Ale nie to jest najważniejsze. Adam to ceniony ginekolog, który twierdzi, że kobieta powinna tylko i wyłącznie zajmować się domem. A co ona robi? W ukryciu czyta i redaguje książki i w ten sposób zarabia na swoje potrzeby. Mogłoby wydawać się, że Adam jako dobrze zarabiający lekarz nie oszczędza na żonie – tak niestety nie jest. Milena musi o wszystko się prosić swojego męża, nawet o to, by w ich wspólnym domu włączył ogrzewanie. Między nimi nie układa się od dość dawna, kobieta wie, że ten związek nie ma najmniejszego sensu.

Pewnego dnia Milena dowiaduje się, że została zdradzona przez męża. Postanawia zrewanżować się. Wybiera się do klubu, gdzie poznaje przystojnego Gabriela. Ich romans trwa w najlepsze aż do momentu, gdy mężczyzna wyjawia jej pewną tajemnicę – zabiera ją do Klubu Nieziemskich Doznań. Co w tym klubie się znajduje? Przeróżne komnaty, w których można spełniać swoje najskrytsze, najbardziej wstydliwe pragnienia. Tam też możemy zobaczyć co szanowani lekarze, dyrektorzy, prawnicy robią po godzinach. Dodam tylko, że ten klub jest tylko i wyłącznie dla elity. Wcale nie jest łatwo tam się dostać.

Czy po tym co Milena zobaczy nadal będzie chciała kontynuować romans z Gabrielem?

Tego dowiecie się, gdy przeczytacie książkę. Chciałabym Wam więcej zdradzić, lecz nie mogę. Jeżeli lubicie książki erotyczne, jeżeli chcecie zobaczyć jak szeroka może być pomysłowość ludzi w sprawach łóżkowych – przeczytajcie książkę.

Czy mi się podobała? Hmm.. nie była ani rewelacyjna ani beznadziejna. Ot zwyczajna książka, którą można przeczytać w jakiś chłodny wieczór. Dodam tylko, że to pierwsza część książki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *