Anna H. Niemczynow – “Bluszcz”

Od kiedy przeczytałam książkę “Powiedz życiu tak, Lili” wiedziałam, że będę musiała przeczytać też inne książki tej autorki. Anna H. Niemczynow w opowiadania pięknie wplata wątki rozwojowe. Z jednej strony mamy przedstawioną jakąś historię, lecz z drugiej często musimy się zatrzymywać, by przemyśleć kwestię zwarte w danym opowiadaniu.

Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Mnie wciągnęła bardzo mimo iż na samym początku nie przepadałam za główną bohaterką. Została ona przedstawiona tu jako słaba kobieta, która z miłości będzie tkwiła w związku, który tak naprawdę nie ma przyszłości. Jej mąż to tyran w dosłownym znaczeniu tego słowa. Osobiście denerwowało mnie zachowanie tej kobiety, sama postąpiłabym zupełnie inaczej i dawno wzięłabym rozwód z tym osobnikiem. Wiem doskonale, że wśród nas również są osoby, które jak główna bohaterka, tkwią w tak okropnych związkach.

Justyna bo o niej mowa była przez męża wiele razy poniżana. Przemoc psychiczna była w ich domu na głównym planie. Panem i władcą domu był jej mąż, który traktował ją jak służącą i twierdził, że dzieci i ryby głosu nie mają. Mężczyzna robił wszystko, by wzbudzić w Julii poczucie winy – nie ważne co ona robiła, ważne by wszystko brała na siebie, a następnie przepraszała i kajała się jak malutki piesek. Za wszystko co się w ich życiu działo Julia brała winę na siebie. Uważała, że mąż ma rację i to właśnie ona jest złą żoną i matką, nie potrafiła zrozumieć, że nie na tym polega małżeństwo i miłość. Wierzyła, że mąż się zmieni… Do czasu… Pewnego dnia wydarzyła się tragedia, która wstrząsnęła kobietą i w pewnym sensie dała do myślenia. Z dnia na dzień zaczynała rozumieć, że jej mąż nie kochał nawet własnego dziecka, a wszystko to co robił było na przekór niej. Oczywiście były momenty, gdy kolejny raz winę brała na siebie, ale miała przy sobie cudowną przyjaciółkę, która pomagała zrozumieć jej życie i to na czym polega małżeństwo.

Książka podzielona jest na dwie części – w pierwszej poznajemy bohaterów i ich sytuacje rodzinne oraz problemy. Druga jest o przemianie wewnętrznej, o tym jak długą drogę musi przejść człowiek, by zaczął zauważać światełko w tunelu, by zrozumieć, że trzeba siebie stawiać na pierwszym miejscu i nigdy nie brać czyjeś winy na samego siebie.

Książka jest bardzo emocjonalna. Wiem, że wiele osób odnajdzie w niej samych siebie. Mam tylko nadzieję, że każda osoba, która przeczyta tą książkę poświęci chwilę na przemyślenia i być może jakieś zmiany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *