KSIĄŻKI

Karolina Łabaj – “Karma: Dziwką czy przyjacielem”

To będzie chyba pierwsza książka, której nie potrafię ale i nie chcę ocenić. Karolina opisała swoje przeżycia, więc są to rzeczy, których nie powinno stawiać się niżej albo wyżej porównując z innymi historiami. Już na wstępnie chcę wam powiedzieć, że szykujcie się na wiele emocji – będziecie smutni, źli, radośni ale i też wdzięczni, że wasze życie jest całkiem inne niż miała bohaterka książki.

Książka jest bardzo krótka, bo posiada jakoś niecałe dwieście stron, więc przeczytacie ją w jednej chwili. Mi zajęło to niecałą godzinę. Mimo tego autorce udało się poruszyć wiele trudnych kwestii dotyczących relacji i życia. Co więcej Karolina Łabaj ma taki styl pisania, że czytając miałam wrażenie, że słucham opowieści dobrej koleżanki. Przez książkę się dosłownie płynie…

Karolina to bohaterka książki, która wyjeżdża ze swoim ukochanym za granicę. Nie byłoby to dziwne, gdyby nie Wojtek, bo tak miał na imię jej partner, jest jej… byłym ale i obecnym chłopakiem. Niby nic, prawda? Ale… jednak właśnie poza domem mężczyzna zaczyna pokazywać swoją prawdziwa twarz. Jest naprawdę złym człowiekiem i tu były momenty, że w ogóle nie rozumiałam Karoliny. Być może dlatego, że mam inny charakter, silniejszy i bardziej stanowczy? Nie wiem… ale… czytając to co autorka napisała byłam zła na bohaterkę jej książki i wiele razy myślałam “Jak ona może dawać tak sobą pomiatać?” albo “Ja już dawno bym od niego odeszła”. Ale rozumem też fakt, że każdy człowiek jest inny i ma inną psychikę. Wracając do historii… Wojtek zaczyna stosować przemoc, nie tylko fizyczną ale i psychiczną, słowną… Karolina nie chce takiego życia, ale boi się odejść od mężczyzny. A on robi to na co ma ochotę nie patrząc nawę na to, że pewnego dnia rodzice Karoli przyjechali w odwiedziny. On nawet przy nich jest wulgarny i agresywny. I tu znowu nachodzą mnie myśli – “Dlaczego rodzice nie zareagowali? Dlaczego nie kazali wracać córce z nimi do domu? Przecież widzieli jaki jest ich przyszły zięć.”

Właśnie… zięć. Wojtek oświadczył się Karolinie, a ona oczywiście przyjęła zaręczyny. Absurd! Karola nie ma łatwo również w pracy… mówiąc wprost – nie układa jej się, więc zmienia ją i to wychodzi jej w jakiś sposób na dobre – poznaje tam Aśkę, która z czasem staje się jej przyjaciółką. To dzięki niej główna bohaterka będzie mogła stanąć w końcu na nogi i uwolnić się od tego tyrana.

W książce pojawia się również inny mężczyzna, Pedro. Czy on będzie miał coś wspólnego z Karoliną? Nic więcej wam nie napisze, chcę abyście mieli jakąś nutkę niepewności, tajemnicy. To też skłoni was do wzięcia jak najszybciej tej książki do ręki.

Podsumowując książka pokazuje, że wśród nas są osoby, które za zamkniętymi drzwiami przechodzą piekło. Tylko… dlaczego nie pozwalają sobie na pomoc? Dlaczego nie chcą walczyć o siebie?

Ta historia pokazuje, że nie warto ślepo podążać za uczuciem. W każdym związku należy mieć w pewnym sensie dystans oraz myśleć racjonalnie. Czytając książkę będziecie mogli zapewne znaleźć odpowiedź na pytania, które zadałam nieco wyżej. Jest to ciężka książka, ale warto ją przeczytać, by uchronić się przez popełnianiem błędów głównej bohaterki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *